fbpx

Strata zwierzęcia może boleć tak jak strata człowieka

By 28 kwietnia 2020poradnik, zwierzęta i ludzie

Odejście pupila to wyjątkowo bolesne wydarzenie, a powrót do codzienności, w której nie towarzyszy ukochane zwierzę nie należy do łatwych. Nierzadko to psa czy kota uważa się za najwierniejszego przyjaciela. Towarzyszą nam w życiu codziennym, obserwują nas i uważają za swój cały świat. Zwierzęcy entuzjazm pozwala oderwać się od trosk życia codziennego, zaraża i wielokrotnie wywołuje uśmiech. Pupile uczą cierpliwości, spokoju oraz dostrzegania drobnych radości, a także pozwalają na zbudowanie wyjątkowej relacji i niezwykłego porozumienia. Strata to doświadczenie na tyle traumatyczne, że psychologia uznaje charakteryzujący się niepokojem czy bezsennością stan przez nią wywołany za schorzenie wymagające fachowej pomocy.

Więź ze zwierzętami

Joe Yonan, dziennikarz The Washington Post, zastanawiał się na łamach czasopisma jak możliwe jest to, że śmierć psa może zranić równie mocno jak śmierć członka rodziny. To, że więź człowieka ze zwierzęciem jest silna, naukowcy wiedzą nie od dziś. W badaniu z 1988 roku poproszono właścicieli psów o umieszczenie w kręgu symbolicznych postaci członków rodziny i zwierząt, tak aby dystans przedmiotów do właściciela odzwierciedlał jego bliskość relacji z wymienionymi. Okazało się, iż badani bliżej siebie umieszczali postać psa niż wynosiła średnia odległość do członków rodziny, a dystans do psa pokrywał się często z tym, który dzielił badanego z najbliższymi osobami z rodziny. W 38% przypadków pies był najbliżej swojego opiekuna.

Badania, które porównywały smutek spowodowany śmiercią zwierząt domowych i członków rodziny obfitowały w różne wnioski. W 2002 roku w “Society & Animals”, wykazano, że śmierć zwierzęcia towarzyszącego może być “tak samo druzgocąca, jak utrata znaczącej istoty ludzkiej”. Sandra Barker, współautorka badania z 1988 roku zaleca opiekunom zwierząt uświadomienie sobie jak ważne jest zrozumienie tego procesu. Osoby, którym pomagała borykały się z brakiem zrozumienia faktu, że strata zwierzęcia przyczynia się do ich większego cierpienia niż pożegnanie bliskiej osoby. “Kiedy zdają sobie sprawę, że zwierzę domowe zapewniało im stałe towarzystwo i było od nich całkowicie zależne, zaczynają uświadamiać sobie, iż jest to powód intensywności ich żałoby” – uzasadniała badaczka.

Codzienność po stracie

Opieka nad zwierzęciem pełna jest rytuałów: karmienie, zabawa, spacery stanowią nieodłączną część dnia każdego z właścicieli. Utrata ukochanego zwierzęcia przyczynia się do zaburzenia codzienności, do której przywykli. Barker dodaje, że uczucie straty pogłębia to, jak bezwarunkowa i nieoceniająca jest miłość zwierząt: “są szczęśliwe dlatego, że po prostu z nimi jesteś”. Fakt, iż są one zależne od opiekuna może rodzić pytania, prowadzące do odczuwania winy.

Czy zrobiłem wszystko, co mogłem? Czy nie powinnam wiedzieć…? A gdybym tylko… co? Zabrała go wcześniej do lekarza weterynarii? Nalegał bardziej na hospitalizację pupila? Co jeżeli zostałabym z nim wtedy w domu? Może nie uratowałabym go tym, ale spędziłabym z nim więcej chwil. Mogłem z nim zostać po to, żeby czuł moją obecność.

Amerykańska pisarka Joan Didion w dzienniku żałoby “Rok magicznego myślenia” określa żal jako akt bierny, a żałobę jako akt czynny. Autorka przytaczając teorie żałoby, od Freuda po Melanie Klein, jak gdyby wierzyła, że jej ból na tle rozmaitych koncepcji zostanie złagodzony, uświadamia sobie, że pod względem reakcji na stratę nie jest wyjątkiem. Joe Yonan poszukując odpowiedzi na pytanie, jak aktywnie mógłby przeżywać żałobę, doszedł do wniosku, iż potrzebuje płaczu. Wspomina, że w trudnym momencie otrzymał od bliskich oraz współpracowników wiele wsparcia, ale zdarzyło mu się usłyszeć także słowa: “Pogódź się z tym. To był tylko pies. Czy inny nie będzie tak samo dobry?”. Takie zachowania mogą prowadzić do tego, co psychologowie nazywają “społecznym pozbawieniem żałoby praw do jej przeżywania”.

Prawo do przeżywania żałoby

Żałoba to bardzo złożony proces, charakteryzujący się dużą różnorodnością przeżyć, ich intensywności, a także dynamiką występowania. Kultura przedstawia pewien paradoks: posiadanie zwierząt jest bardzo częste, ale nie ma rozpoznania ich społecznej oraz psychologicznej roli w życiu codziennym. Żałoba po śmierci zwierzęcia bywa niezrozumiała dla otoczenia, przez co staje się również nieakceptowana. Od właścicieli zwierząt oczekuje się, że szybko przezwyciężą żal. Perspektywa psychologiczna pozwala jednak na pełniejsze zrozumienie znaczenia, jakie zostaje przypisane zwierzętom towarzyszącym przez ich właścicieli, a właściwe rozpoznanie roli zaprzyjaźnionego psa czy kota w życiu wewnętrznym osoby stanowi punkt wyjścia do społecznego uprawomocnienia żałoby po jego stracie.

Strata zwierzęcia jest przeżyciem osobistym, ale też społecznym, ponieważ relacja zwierzę – człowiek jest w społeczeństwie postrzegana jako mniej ważna niż człowiek – człowiek, a osoby doświadczające trudności w procesie żałoby i potrzebujące dodatkowego wsparcia, nie mają często dostępu do odpowiedniej dla siebie pomocy. Warto wiedzieć, iż relacja człowiek – zwierzę towarzyszące nie jest prostym zastąpieniem relacji interpersonalnych.

Zwierzę członkiem rodziny

Traktowanie przez ludzi ukochanego zwierzęcia jak członka rodziny nie jest dziwne, chociaż niektórzy wciąż tak uważają. Zostało to udowodnione naukowo. – W maju 2019 roku Gerhardt i Chino, dwóch naukowców amerykańskich, pisało w periodyku „Science” o współpracy człowieka ze zwierzęciem i traktowaniu go w sposób zbliżony do nepotyzmu. I okazuje się, że coraz więcej osób postrzega swoje psy (i nie tylko) jako swoją rodzinę. Są to jednak postrzegania nakierowane stricte na zapewnienie potrzeb emocjonalnych człowieka i nie uwzględniają potrzeb emocjonalnych zwierzęcia – informował w wywiadzie dla portalu natemat.pl lekarz weterynarii Remigiusz Cichoń.

Szczególnie ważna powinna być edukacja rodziców, nauczycieli, wychowawców, aby nie trywializowali straty zwierzęcia, ale zrozumieli jej wagę w życiu dziecka, towarzyszyli w wyrażaniu emocji po stracie i stanowili w tej sytuacji źródło odpowiedniego wsparcia. Istotne jest, żeby osoba przeżywająca żałobę miała kontakt z życzliwymi jej ludźmi, którzy podzielą jej żal. Jeśli będzie potrafiła przyjąć ich współczucie, uzyska potrzebną jej pomoc w odtwarzaniu świata wewnętrznego, który został zaburzony przez odejście ukochanego czworonoga.

Istotne uczucia

Nie należy wstydzić się rozmów o swoich uczuciach, ponieważ szczery dialog z osobą o podobnych doświadczeniach jest w stanie pomóc w cierpieniu po stracie ulubieńca. Czasem dużą wartość ma sama możliwość wypowiedzenia tego, co się czuje i zostania wysłuchanym. W sytuacjach, w których opiekun nie jest w stanie poradzić sobie z ciężarem straty, powinien zasięgnąć pomocy psychologicznej.

Zwierzę może zmienić życie i wzbogacić je w poczucie szczęścia i wdzięczności, dzięki swej bezwarunkowej miłości. Śmierć pupila może zranić tak samo, jak utrata bliskiego krewnego czy przyjaciela. Często zdarza się, że ludzie żyją w konflikcie z członkami rodziny, różnią ich tematy religijne, polityczne czy finansowe i budują między sobą emocjonalny dystans. Ludzie i zwierzęta domowe tego rodzaju konfliktów nie tworzą, a czworonogi są w pełni zależne od ludzkich towarzyszy. Bywa, że opiekun złości się na psa, który żuje sznurowadła lub pozostawi na dywanie “niespodziankę”, ale gniew i frustracja szybko znikają, gdy zwierzak patrzy w jego oczy i chce się bawić.

Po stracie warto starać się jak najlepiej uczcić pamięć o swoim towarzyszu, chociażby przez powieszenie na ścianie jego fotografii, posadzenie drzewa ku jego pamięci, umieszczenie urny w wyjątkowym dla niego miejscu. Pielęgnowanie wspomnień o ukochanym zwierzęciu może być najzdrowszym sposobem na wyzbycie się trudnych emocji.

 

Bibliografia z dnia 25.03.2020: